Zapiski o Innowacjach BLOG

Innowacje to moje drugie imię…

  • w 2000 roku pisałam licencjat na temat Zarządzania Jakością. Od tamtego momentu stałam się fanką Deminga i podejściem Toyoty do zarządziania. 15 usprawnień wprowadzanych dziennie, było wtedy wyzwaniem. Dzisiaj jest normą.
  • mam ponad 20 lat doświadczenia w biznesie. Zaczynałam jako asystentka i uczyłam się biznesu w trakcie pracy jako tłumacz. Miałam okazję pracować przy Zarządzie w momencie, kiedy modernizowany był Browar w Tychach. Uczyłam się i chłonęłam biznes z każdym kojelnym kontraktem na zakup linii produkcyjnej, rozwojem sieci dystrybucji, negocjacjami ze związkami zawodowymi.
  • potem przyszła kolej na własne projekty. Byłam analitykiem baz danych i łączyłam dane z wielu źródeł, aby wyciągnąć informację o rynku, klientach i konsumentach z nieoczywistych danych. Praca w Sprzedaży, Trade Marketingu, Marketingu i Badaniach nauczyły mnie łączenia strategii z działaniami operacyjnymi i taktycznymi.
  • i na koniec przyszła kolej na innowacje. To było podsumowanie horyzontalnego doświadczenia, które pozowliło wchodzić w nowe branże (energetyka, transport – koleje, zrównoważony rozwój, prawo, HR).
  • dzisiaj wierzę, że innowacje najbardziej efektywnie projektuje się z myślą o wdrożeniu tego rozwiązania i jego rozwoju. To najtrudniejsza część. Jeśli ktoś nie odpowiadał za wdrażanie innowacji, wtedy część projektowa jest abstarkcyjna. Trudno jest projektować coś, jeśli nie zna się całej logiki i trudności związanej z rozwojem rynku. To był mój chleb powszedni w Trade Marketingu i Marketingu u dzisiaj dzięki temu doświadczeniu wiem, gdzie przyspieszyć proces projektowy, a gdzie celowo pogłębiać tematy i w jakim obszarze.