Wizyta w siedzibie Intela w Santa Clara była dla mnie czymś więcej niż tylko spotkaniem z ikoną branży technologicznej. To moment domknięcia pewnej intelektualnej podróży, która rozpoczęła się na studiach doktoranckich – i która wciąż trwa.
W ramach programu Microeconomics of Competitiveness Harvard Business School miałam okazję analizować transformacje gospodarcze i marki narodowe, które dziś inspirują liderów na całym świecie.
Wśród omawianych case studies znalazły się m.in. rozwój sektora kalifornijskich win, strategia marki „Szwajcaria”, sukces Singapuru jako państwa-miasta oraz historia Intela – jednej z firm, które ukształtowały współczesny świat technologii.
Te analizy nie były jedynie akademickim ćwiczeniem – zakończyły się stworzeniem strategicznego opracowania dla sektora gamingowego z kluczową rolą CD Projekt. Metodyka wypracowana przez Prof. Philipa Kotlera towarzyszy mi do dziś – obecnie stosujemy ją w Booster of Innovation, wzbogacając o technologiczną perspektywę, która coraz częściej stanowi fundament przewag konkurencyjnych.
Cytat, który zostaje w głowie
Z wizyty w Intelu zabrałam ze sobą cytat autorstwa Gordona Moore’a – współtwórcy prawa, które przez dekady wyznaczało tempo rozwoju branży półprzewodników:
Świetne przypomnienie, że największy potencjał innowacji nie leży w samej technologii – ale w ludzkiej zdolności do wyobraźni, adaptacji i tworzenia nowych zastosowań. Technologia to tylko narzędzie. Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy użytkownik potrafi nadać jej sens i kierunek.
Dlaczego patrzymy dalej niż trendy?
W Booster of Innovation działamy dokładnie w tym duchu. Interesują nas nie tylko to, co nowe – ale to, co jeszcze nienazwane. To, czego nie znajdziesz w raportach trendowych, bo dopiero się wyłania.
Wiemy, że przełomowe idee rodzą się często poza głównym nurtem – tam, gdzie jeszcze nie istnieją gotowe modele, kategorie czy język do ich opisania. Kiedyś trudno było wyobrazić sobie, że komputer posłuży do randkowania czy zamawiania jedzenia. Dziś wiemy, że najbardziej przełomowe innowacje wyrastają z potrzeb, które dopiero się pojawiają.
Dlatego nasze projekty – od początku – wykraczają poza horyzont znanych scenariuszy. A naszą ambicją jest nie tylko adaptować się do zmian, ale je wyprzedzać.
Ludzie, miejsca i perspektywy
W ostatnich dwóch latach zbudowaliśmy zespół ekspertów, których napędza ta sama ciekawość i gotowość do odkrywania tego, co nowe. Nasze DNA to nie tylko wiedza i doświadczenie, ale też globalna perspektywa, którą pielęgnujemy od pierwszego dnia.
Wizyty w miejscach takich jak Stanford University, San Francisco, Dolina Krzemowa są dla nas nie tylko inspiracją, ale również przestrzenią budowania relacji i poszukiwania unikalnych insightów. Już wkrótce nowe relacje z naszych podróży – w Katarze i Australii.
Bo żeby tworzyć innowacje jutra, trzeba patrzeć szerzej. I szukać głębiej.








0 komentarzy